Wczoraj sylwester, wesoła zabawa z przyjaciółmi, tańce do późnego wieczora, a to wszystko po to, by pożegnać stary, 2013 rok. Tamten rok nie był dla mnie jakoś specjalnie wyjątkowy, poznałam kilku ciekawych ludzi, zobaczyłam parę nowych miejsc, ale to nic wielkiego. Liczę, że coś niesamowitego przeżyję w właśnie rozpoczętym, nowym roku. Niektórzy mówią, że jak nowy rok to i nowe życie, ale ja tak nie uważam, zmieniła się tylko cyfra w kalendarzu, a nie nasze życie, to my możemy je zmienić, jeśli tak sobie postanowimy. A co do postanowień, to pewnie każdy z Was przygotował sobie kilka, przyznam, że ja również. Oto one :
- nauczyć się gotować - mimo, że za parę dni kończę 15 lat, to umiem ugotować jedynie wodę w czajniku, więc coś jest chyba nie tak. Już niedługo zrobię swoje pierwsze danie, myślę, że będzie to lasagne. Efekty mojej pracy na pewno przedstawię na blogu.
- schudnąć - nie jestem jakoś przesadnie gruba, ale kilka kilogramów przydałoby się zrzucić, że mieć bardziej płaski brzuch i wgl, jednak wiem, że nie mogę przesadzić :)
- zmienić wizerunek - mam tu na myśli lekką zmianę fryzury i stylu ubierania. Coraz częściej podoba mi się taki street look, więc może pójdę w tym kierunku, ale to wszystko się okaże.
A tak na koniec, z okazji tego Nowego Roku chciałabym Wam życzyć samych radosnych dni, spędzonych z prawdziwymi, wiernymi przyjaciółmi, wielu ciekawych przygód, zwiedzenia wszystkim miejsc, jakie tylko chcecie i spełnienia nawet najskrytszych marzeń.
Pozdrawiam :))
Schudnąć można, ale nie przesadź! Zapamiętaj sobie: "facet nie pies - na kości nie leci. Ale też nie sikorka, żeby słoninę wp****alać" :).
OdpowiedzUsuńFajny fryz nie zaszkodzi... gotowanie tym bardziej :D. Szczęśliwego!